![]() |
| fot. Malwina Nogaj |
Lokalizacja i dojazd
Zagroda Kociewska znajduje się 60 km od Gdyni, w której mieszkam. Jest to jakieś 60 minut drogi stąd. Dojazd dla mnie (gdy nie ma korków) nie jest uciążliwy. Jadę obwodnicą do Rusocina, a następnie bokami obok Pruszcza do Godziszewa. Parking przy samej zagrodzie jest dość spory. Parkują nawet autobusy ze szkolnymi wycieczkami. Parking oczywiście jest bezpłatny i znajduje się bezpośrednio przy obiekcie. Prosto z parkingu jest wejście do kasy i bardzo klimatycznej i dużej restauracji wystylizowanej w stylu kociewskim. W restauracji obok jest sklepik z emaliowanymi naczyniami, metalowymi haczykami i wszystkim tym, co związane jest z wsią i zagrodą. Mimo że restauracja znajduje się na terenie zagrody, to bilet wstępu nie jest potrzebny, bo ciekawostka jest taka, że zanim powstała zagroda to najpierw funkcjonowała tu tylko restauracja.
Bilety i organizacja
Bilety to – moim zdaniem – jedna z najciekawszych i najbardziej zaskakujących części tego miejsca, zwłaszcza jeśli porównać je z cenami podobnych atrakcji w okolicach Trójmiasta. Na tle innych rodzinnych obiektów tego typu wypadają naprawdę korzystnie, co od razu rzuca się w oczy.
W sezonie 2026 bilet normalny kosztuje 59 zł. Dzieci do 100 cm wzrostu oraz emeryci zapłacą 54 zł, natomiast najmłodsi – również do 100 cm – jedynie symboliczne 5 zł, co jest bardzo przyjaznym rozwiązaniem dla rodzin z małymi dziećmi.
Po opłaceniu wejścia każdy odwiedzający otrzymuje na rękę opaskę, która umożliwia swobodne wchodzenie i wychodzenie z terenu zagrody w ciągu tego samego dnia. To duży komfort, szczególnie jeśli planuje się dłuższy pobyt albo przerwę na posiłek poza obiektem.
Większość dostępnych atrakcji jest już zawarta w cenie biletu, jednak warto pamiętać, że niektóre z nich są dodatkowo płatne. Dotyczy to między innymi motorków czy sterowanych łódek, których koszt jest jednak symboliczny i wynosi zaledwie 2 zł za przejazd. Dodatkowo można dokupić pokarm dla zwierząt.
![]() |
| fot. Malwina Nogaj |
Wiejskie zwierzęta na wyciągnięcie ręki
Wiejskie zwierzęta są zdecydowanie sercem całej zagrody i to one przyciągają uwagę zarówno dzieci, jak i dorosłych. Na terenie obiektu można spotkać między innymi króliki, kozy, alpaki, kury, kaczki, osła, a nawet koziołka, co sprawia, że miejsce od razu nabiera autentycznego, wiejskiego charakteru.
Nie zauważyłam, aby zwierzęta – poza królikami – swobodnie poruszały się po całym terenie zagrody. To właśnie króliki najczęściej biegają luzem, a jeśli uda się pogłaskać któregoś z nich, skaczącego radośnie po wyznaczonym obszarze, naprawdę można uznać się na za szczęściarza.
Jeśli zdecydujemy się na zakup karmy dla zwierząt, warto pamiętać, że nie jest to jeden uniwersalny pokarm – każde zwierzę ma przeznaczoną dla siebie specjalną karmę, dostosowaną do jego potrzeb. To drobny, ale bardzo ważny szczegół, który pokazuje, że kwestie dobrostanu zwierząt są tu traktowane poważnie.
Ze względów bezpieczeństwa, szczególnie jeśli na miejscu są dzieci, należy również mieć na uwadze, że nie wszystkie zwierzęta można głaskać. Informują o tym wyraźne tabliczki umieszczone na ogrodzeniach, do których warto się stosować. Z tego, co pamiętam, osioł nie przepada za głaskaniem, dlatego dobrze jest uszanować jego przestrzeń i pozwolić mu funkcjonować na własnych zasadach.
![]() |
| fot. Malwina Nogaj |
Atrakcje dla dzieci
Gastronomia w Zagrodzie
Tak jak już wcześniej wspomniałam, na terenie zagrody znajduje się bardzo duża i niezwykle klimatyczna restauracja, która idealnie wpisuje się w charakter całego miejsca. To przestrzeń, w której można na chwilę zwolnić, usiąść i po prostu odpocząć po intensywnej zabawie na świeżym powietrzu.
W restauracji można napić się domowego kompotu, a także zjeść smaczne, sycące dania inspirowane kuchnią regionalną, które przypadną do gustu zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Menu jest przemyślane i na tyle różnorodne, że łatwo znaleźć coś odpowiedniego nawet dla bardziej wybrednych małych gości.
Dużym atutem tego miejsca jest również kącik zabaw dla najmłodszych, znajdujący się bezpośrednio w restauracji. Czekają tam książki i zabawki, dzięki czemu dzieci mogą zająć się sobą, a dorośli w spokoju dokończyć posiłek lub wypić kawę.
Warto też wspomnieć o udogodnieniach dla rodziców – restauracja dysponuje krzesełkami do karmienia. Co ważne, nie są to standardowe plastikowe modele znane z sieciówek, ale estetyczne, drewniane krzesełka stylizowane w duchu całej zagrody. To drobny detal, ale właśnie takie szczegóły sprawiają, że miejsce zapada w pamięć i daje poczucie, że wszystko zostało tu dobrze przemyślane.
Logistyka dla mamy i taty
Jeśli ktoś z Was zastanawia się nad przyjazdem do zagrody z wózkiem dziecięcym, mogę uspokoić – poruszanie się po terenie nie sprawia większych trudności. Cały obszar jest w większości płaski, co znacząco ułatwia przemieszczanie się, nawet przy dłuższym spacerze z maluchem.
Choć teren jest trawiasty, to główne ciągi komunikacyjne prowadzą po utwardzonych, szutrowych ścieżkach, które są dobrze utrzymane i przystosowane do wózków. Dzięki temu nie trzeba martwić się o wystające korzenie, schody czy inne bariery architektoniczne, które mogłyby utrudniać zwiedzanie.
Z tego, co pamiętam, w łazienkach znajdują się również przewijaki dla najmłodszych, co jest ogromnym ułatwieniem podczas dłuższego pobytu na miejscu. To kolejny przykład na to, że zagroda została zaprojektowana z myślą o rodzinach z małymi dziećmi i ich codziennych potrzebach.
![]() |
| fot. Malwina Nogaj |
Zagroda Kociewska to miejsce, które zdecydowanie wyróżnia się na tle rodzinnych atrakcji w okolicach Trójmiasta. Przemyślana sezonowość, ogromna liczba różnorodnych aktywności oraz dbałość o detale sprawiają, że nie jest to jednorazowa atrakcja, ale przestrzeń, do której naprawdę chce się wracać.
Na duży plus zasługują ceny biletów, które – w porównaniu z innymi podobnymi obiektami – pozostają rozsądne i przyjazne dla rodzin. Większość atrakcji jest zawarta w cenie wejścia, a te dodatkowo płatne są symboliczne, co pozwala spędzić tu cały dzień bez poczucia, że każda aktywność generuje kolejny koszt.
Zagroda została bardzo dobrze przygotowana pod kątem rodzin z dziećmi – zarówno tymi najmłodszymi, jak i nieco starszymi. Bezpieczna przestrzeń, kontakt ze zwierzętami, atrakcje sensoryczne, możliwość swobodnego poruszania się z wózkiem, a także zaplecze gastronomiczne z kącikiem zabaw i udogodnieniami dla maluchów sprawiają, że pobyt jest po prostu komfortowy.
Ogromnym atutem jest również atmosfera tego miejsca. Widać, że właściciele wkładają w zagrodę dużo serca, a każda kolejna atrakcja jest przemyślana i spójna z charakterem całego obiektu. To nie jest przypadkowy zbiór rozrywek, ale konsekwentnie budowana przestrzeń, w której dzieci mogą się bawić, a dorośli naprawdę odpocząć.
Czy warto tu wrócić w 2026 roku? Zdecydowanie tak. To jedno z tych miejsc, które z każdą wizytą odkrywa się na nowo, a zmieniająca się sezonowo oferta sprawia, że każda kolejna wizyta może wyglądać zupełnie inaczej niż poprzednia.
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
0 comments