Nasz ślub cywilny. Przygotowania i koszty w 2026 roku.

Decyzje o tym, że bierzemy ślub podjęliśmy w sumie z dnia na dzień. Ale lata wcześniej, zanim Lenka pojawiła się na świecie obydwoje zarzekaliśmy się, że ślubu nie potrzebujemy. Pewne sytuacje skłoniły Nas do refleksji i stwierdziliśmy, że pobieramy się. Ale robimy skromną uroczystość na około 30 osób. Najbliższa rodzina i przyjaciele.

Wybór padł na dworek alkierzowy w Salinie. Wynajęliśmy go w odpowiednim terminie najpierw na weekend, potem dokupiliśmy jeszcze kilka dni. Razem 2500 zł za 5 dni, czyli salka ze stołami + noclegi dla chętnych gości. Salino wybraliśmy, bo większość Naszych gości tam ma swoje działki letniskowe i może przespać się u siebie :) Było to dla Nas ważne żeby zminimalizować koszty. Minusem takiego rozwiązania jest to, że wszystko organizujemy sami. Catering, wypożyczyć stoły dodatkowe, zastawy, bemary, sztućce, kieliszki, szklanki itp. Dekoracje kupić, zawieźć, zawiesić, przystroić stół itp. Wiadomo, tort i kwiaty zrobią za mnie. Ale to i tak są małe koszty, bo wybrałam małą , starą lokalną kwiaciarnię, która bierze tylko za sam materiał, a nie liczy sobie dodatkowej marży za robociznę ekstra. Fryzjera też wybrałam osiedlowego, który wyglądem przypomina te z PRL. Niczego nie ryzykuj , bo już tam byłam. Muszę poprawić tylko brwi u kosmetyczki, dorobić paznokcie, bo moje są nieciekawe. Makijaż robię sama, a w dniu ślubu czesanie na 8 rano. I w zasadzie to tyle. 

Ślub mamy wyłącznie cywilny. Nigdy nie marzyłam o białej sukni, dlatego też nie zdecydowałam się na taką. Idę w kremowych spodniach i bluzce z ogromną, dopinaną różą. Mam taką urodę i sylwetkę, że pasują mi proste i nowoczesne fasony. Co mi się bardzo podoba. Buty również kupiłam w CCC za 199 zł. Chciałam jeszcze pojeździć i poszukać innych, ale moje dziecko ma gips na połowie klatki piersiowej, bo złamała obojczyk i już nie chce mi się jeździć i szukać. Przyznam, że ze względu na swoją figurę i tak cieszę się najbardziej z tego, że mam w czym iść :) Oczywiście obowiązkowo będę mieć bieliznę wyszczuplającą. Mierzyłam. To jest magiczny wynalazek. Jestem dwa rozmiary mniejsza, a przy tym nic po bokach nie odstaje :) 

Pewnie jesteście ciekawi, jaki to jest koszt takiego kameralnego ślubu ? Otóż, my zdecydowaliśmy się dołożyć do jedzenia. Bo oprócz cateringu, zamówiliśmy również kiełbasy w lokalnej przetwórni, czyli Bychowskie Wędliny. Po obiedzie , torcie i przekąskach na kolacje planujemy grilla, więc atmosfera iście sielsko wiejska. Czyli moje zielono-wiejsko-sielskie klimaty.

Za całość średnio wyjdzie Nam około 20-25 tys.

Jak już będę po, to dam Wam znać. Ale na pewno nie od razu. Bo od razu to my jedziemy w Bory Tucholskie, więc też dam znać jak było :)

Podrzucam klimacik Naszej uroczystości:









































0 comments